Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

 

Jacek Gallant o polskich akcentach w Kosowie i inne ciekawostki.

Kosowianie są generalnie bardzo życzliwi wobec cudzoziemców. Nie tylko życzliwie się uśmiechają, ale naprawdę starają się pomóc. Kiedy stoisz i czekasz na taksówkę, co najmniej kilku kierowców zatrzyma się i zaproponuje podwiezienie tam, gdzie potrzebujesz. Gdy przez przeoczenie zostawisz siatkę z zakupami w sklepie, ochroniarz będzie biegł za Tobą kilkaset metrów, aby ją oddać. Pani krawcowa pierwszą poprawkę zrobi za darmo, a i przy drugiej trzeba się mocno upierać, by w końcu zechciała przyjąć pieniądze, które należą się jej za dobrze wykonaną pracę. Z drugiej jednak strony, mimo tego, że wielu cudzoziemców w Kosowie jest bardzo długo, bliskie relacje pomiędzy nimi a Kosowianami są rzadkie, a pod powszechną życzliwością często kryje się czujność i niedowierzanie obcym. W zasadzie trudno się temu dziwić, skoro przez tyle lat byli uciskani.

FC Hajvalia (klub piłkarski z Prisztiny) zaproponował urugwajskiemu piłkarzowi Luisowi Suarezowi grę w swoich barwach za 1500 funtów miesięcznie w związku z zakazem gry, jaki nałożyła na niego FIFA za ugryzienie w plecy Włocha Giorgio Chielliniego podczas meczu w fazie grupowej Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Brazylii. FIFA zdyskwalifikowała Urugwajczyka na dziewięć meczów reprezentacji, wykluczyła z jakiejkolwiek aktywności piłkarskiej na cztery miesiące i nałożyła grzywnę w wysokości 100 tys. franków szwajcarskich. Suarez, złośliwie nazywany przez niektórych kibiców Hannibalem, mógłby grać w kosowskim klubie, bowiem FIFA dopiero "przymierza się", aby dopuścić Kosowo do swojej federacji, a przez to jej uregulowania nie dotyczą kraju ze stolicą w Prisztinie. Obserwatorzy twierdzą, że  Suarez nie zgodzi się grać w Prisztinie, bowiem honorarium jest dla niego zbyt niskie.

"Rolls-Roysy Phantom", "Mercedesy S klasy", "Maserati", "Ferrari" i wiele innych marek luksusowych samochodów to widok powszechny na ulicach biednego Kosowa. Pod barem "Mamunia" w Prisztinie parkują codziennie samochody najlepszych marek. Cześć z nich na kosowskich tablicach rejestracyjnych, inne zaś mają numery zagraniczne, nierzadko bułgarskie, niemieckie czy szwajcarskie. Według doniesień kosowskich urzędów celnych i policji - przynajmniej część z tych aut została skradziona a w Kosowie odbywa się ich "legalizacja", aby potem dalej stały się własnością innych mieszkańców Bałkanów. Kosowo jest oazą międzynarodowego handlu kradzionymi pojazdami.

Moje podróże

lubl1o
lubl1s
lubl1t
lubl1u
lubl1a
lubl1b
lubl1c
lubl1d
lubl1e
lubl1f
lubl1g
lubl1h
lubl1i
lubl1j
lubl1k
lubl1l
lubl1m
lubl1n
police hq
grand hotel prisztina
Previous Next Play Pause
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20